Aktualny poradnik: bieżące ceny, zasady i moje podsumowanie po ponad roku są na stronie Starlink w Polsce: jak działa, ile kosztuje i dla kogo ma sens. Ten wpis opisuje stan z dnia publikacji.
No i poleciał. 28 września 2026 Starship wyniósł na orbitę 26 satelitów Starlink nowej generacji V3. SpaceX potwierdziło, że wszystkie dotarły na orbitę i że udało się nawiązać z nimi kontakt. Najbardziej interesuje mnie jedno pytanie: co z tego będziemy mieli my, użytkownicy w Polsce?
Co dokładnie trafiło na orbitę 28 września
Satelity V3 były już raz wypuszczane ze Starshipa. Wtedy był to jednak wyłącznie test: SpaceX wypuściło 20 sztuk, sprawdziło, czy wszystko działa tak, jak powinno, a satelity po chwili weszły w atmosferę i się spaliły. Nie zostały więc na orbicie jako kolejny sprzęt, który krąży bez celu, a firma upewniła się, że nowa generacja funkcjonuje prawidłowo. Dopiero po takim teście można było wykonać lot z satelitami, które mają obsługiwać klientów.
Lot z 28 września był pierwszym, po którym satelity V3 mają zostać na orbicie na dłużej i obsługiwać rzeczywistych klientów. Sam kontakt z nimi to jeszcze nie praca w sieci. Najpierw muszą przejść testy i podnieść orbity, a dopiero potem SpaceX będzie je włączać do istniejącej infrastruktury. Firma mówi o kilku tygodniach, a nie kilku dniach. To zapowiedź najwcześniejszego uruchomienia, a nie termin, w którym ktokolwiek w Polsce zobaczy różnicę.
Według SpaceX te 26 satelitów z jednego lotu Starshipa dodaje sieci mniej więcej tyle pojemności, ile wcześniej dałoby 10 lotów Falcona 9 z poprzednią generacją V2 Mini. I to przy niepełnym ładunku, bo docelowo jednym Starshipem ma lecieć znacznie więcej satelitów. To porównanie dotyczy pojemności sieci. Nie oznacza, że internet u abonenta będzie 10 razy szybszy.
No i tu pojawiają się pytania. Czy ta pojemność przełoży się na wyższe prędkości? Czy na takie same prędkości jak dotąd, ale częściej blisko górnej granicy? A może zostanie po prostu przeznaczona na przyłączanie nowych klientów, bo Starlink z roku na rok mocno rośnie i potrzebuje miejsca na kolejne osoby? Moim zdaniem uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiemy. Każdy z tych scenariuszy jest możliwy i SpaceX żadnego nie zapowiedziało dla Polski.
Reklama: link polecający
Chcesz sprawdzić Starlinka u siebie?
Zamów przez mój link na starlink.com. Po dwóch miesiącach abonamentu dostaniesz od Starlinka nagrodę za polecenie: obecnie 190 zł*, czyli mniej więcej miesiąc abonamentu. Masz też 30 dni okresu próbnego, więc możesz spokojnie sprawdzić, czy u Ciebie działa.
* Stan na październik 2026. Starlink często zmienia warunki programu poleceń; aktualne zasady sprawdź na starlink.com, a kwotę nagrody zobaczysz na swoim koncie.
Na co sam liczę: stabilniejsze wysyłanie
Najbardziej chciałbym, żeby Starlink zaoferował trochę wyższy upload. Pobieranie jest u mnie na wysokim poziomie: na planie Max zwykle widzę między 200 a 400 Mb/s i do większości codziennych zadań to w pełni wystarcza. Z wysyłaniem jest gorzej i to nad nim ubolewam najbardziej, bo sam publikuję w internecie.
Policzmy to na moim przykładzie. Odcinek na YouTube’a potrafi mieć 10 GB. Przy wysyłaniu w okolicach 50 Mb/s w idealnym scenariuszu trwa to około pół godziny. Kiedy prędkość spada do 20–30 Mb/s, a niestety cały czas się to zdarza, na przesłanie takiego filmu potrzebuję czasem aż godziny.
Do mniejszych plików, rolek czy nagrań wysyłanych znajomym obecny upload jest w porządku i nikt tego nie odczuje. Jeżeli jednak ktoś regularnie wysyła przez sieć duże ilości danych, Starlink obecnie nie jest do tego wygodnym rozwiązaniem. Domyślam się, że mało kto ma taką sytuację, ale ja akurat mam.
Moje wysyłanie potrafi momentami wejść na poziom 80 Mb/s. To moja obserwacja, a nie parametr usługi. Liczę więc nie na nowe rekordy, tylko na to, że prędkości, które już bywają osiągalne, staną się bardziej stabilne. Dla mnie to by było super. Zaznaczam jednak wyraźnie: to moja nadzieja, a nie zapowiedź producenta.
Czym V3 różni się od V2 Mini
Liczby są ogromne. Jeden satelita V3 ma oferować 1 Tb/s przy pobieraniu i 160 Gb/s przy wysyłaniu. W porównaniu z poprzednią generacją to około 10-krotnie więcej przy pobieraniu i około 22-krotnie więcej przy wysyłaniu.
To jest pojemność jednego satelity, którą dzieli między siebie wielu klientów. To nie jest prędkość, jaką dostanie abonent w domu. Z samych parametrów satelity nie da się wyliczyć, jak zmieni się wynik u końcowego użytkownika. Ten mnożnik przy wysyłaniu daje mi trochę nadziei, że kiedy na orbitę trafi dużo satelitów trzeciej generacji, sytuacja z wysyłaniem się poprawi. Nie jest to jednak prognoza mojego uploadu.
Warto też rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo pomylić:
- Antena i satelita łączą się wiązkami radiowymi. V3 ma ich 2048 w każdym kierunku, czyli wyraźnie więcej niż poprzednia generacja.
- Satelity między sobą komunikują się laserami. V3 ma ich sześć.
Więcej wiązek radiowych pozwala elastyczniej rozdzielać pojemność między klientów. Największe znaczenie może to mieć tam, gdzie obciążenie jest największe i gdzie prędkości potrafią mocno spadać.
A dlaczego do wyniesienia tych satelitów był potrzebny aż Starship? Bo V3 są znacznie większe. V2 Mini bez problemu mieściły się w mniejszym Falconie, a nowa generacja wymaga już dużo większej rakiety. Ten lot zabrał 26 sztuk, a docelowo Starship ma ich mieścić do 60.
Czy obecne anteny wykorzystają nowe satelity
Osobne pytanie brzmi, czy obecne anteny w ogóle obsłużą wyższą przepustowość i czy skorzystają na tym, że na orbicie pojawiają się nowe satelity. Tu sytuacja nie jest oczywista. Starlink podaje na swojej stronie głównie prędkości, jakie można obecnie osiągnąć, a nie pełną specyfikację tego, ile dany sprzęt jest w stanie maksymalnie obsłużyć.
Wiadomo jedno: dla anteny Performance Starlink zapowiadał w 2026 roku prędkość 1 Gb/s, po ulepszeniach sieci. Mało kto korzysta jednak z tego zestawu w domu. Jest przeznaczony głównie dla firm i bardzo wymagających użytkowników. Tej zapowiedzi nie można przenosić na inne anteny.
Dla zestawów domowych i podróżnych pewności nie ma. Mój Standard 4 X ma w dokumentacji Starlinka podane szczytowo 475 Mb/s pobierania i 70 Mb/s wysyłania. To opublikowana wartość szczytowa, a nie obietnica wyniku u konkretnego abonenta. Moje typowe wyniki są już dość blisko tych liczb, więc sama większa pojemność satelitów nie musi podnieść maksymalnej prędkości na tej antenie.
Starlink nie obiecał niczego więcej dla Standardu ani dla Mini. Szukałem dokładniejszych danych technicznych o możliwościach tych anten i nic nie znalazłem.
Co z tego wynika dla użytkownika w Polsce
Czy prędkości wzrosną? Nie mamy co do tego pewności. Nie ma żadnej konkretnej liczby ani terminu dla Polski, więc mogę wyciągnąć tylko wnioski warunkowe.
- Jeżeli prędkość spada u kogoś wieczorami z powodu przeciążenia sieci, dodatkowa pojemność może te spadki zmniejszyć. Wieczorem z internetu korzysta dużo więcej osób. Ja u siebie nie zauważyłem takiego wzoru, ale słyszałem, że u niektórych występuje.
- Jeżeli ograniczeniem jest plan, antena albo domowe Wi-Fi, nowe satelity tego nie zmienią.
- Jeżeli ktoś już ma dobre wyniki, może nie zobaczyć wyższego rekordu, bo pojemność może pójść na obsługę nowych klientów.
To był dopiero pierwszy lot z satelitami V3, które mają pracować w sieci. Jeden start niczego nie rozstrzyga i traktuję go jeszcze jako wczesny etap wdrażania nowej generacji. Fajnie, że Starlink cały czas rozwija tę sieć, ale nie potrafię powiedzieć, co dokładnie zmieni to dla zwykłego użytkownika talerza Standard albo Mini.
Sam zdecydowanie wolałbym stabilniejszy upload niż jeszcze szybsze pobieranie, bo pobieranie jest dla mnie w pełni wystarczające. Czy V3 mi to da, tego na razie nie wiem. Najważniejsze, żeby nie mylić pojemności sieci z wynikiem, który widzi jeden użytkownik.
Reklama: link polecający
Chcesz sprawdzić Starlinka u siebie?
Zamów przez mój link na starlink.com. Po dwóch miesiącach abonamentu dostaniesz od Starlinka nagrodę za polecenie: obecnie 190 zł*, czyli mniej więcej miesiąc abonamentu. Masz też 30 dni okresu próbnego, więc możesz spokojnie sprawdzić, czy u Ciebie działa.
* Stan na październik 2026. Starlink często zmienia warunki programu poleceń; aktualne zasady sprawdź na starlink.com, a kwotę nagrody zobaczysz na swoim koncie.

Dodaj komentarz