Aktualny poradnik: bieżące ceny, zasady i moje podsumowanie po ponad roku są na stronie Starlink w Polsce: jak działa, ile kosztuje i dla kogo ma sens. Ten wpis opisuje stan z dnia publikacji.
Maj 2026: ceny Starlinka poszły w górę i jest to kolejna zmiana w ofercie na przestrzeni kilku miesięcy. Mam Starlinka od roku i nie ukrywam, że te częste zmiany zaczynają być naprawdę irytujące. Moje wcześniejsze materiały szybko się przez nie dezaktualizują, a od operatora internetu domowego oczekiwałoby się jednak jakiejś stabilności. Podwyżka weszła właśnie teraz, dosłownie w ciągu ostatnich kilku dni, i obejmuje praktycznie wszystkie plany. Poniżej opisuję, o ile więcej trzeba zapłacić w zależności od planu.
Plany domowe: od 6 do 16 zł więcej miesięcznie
Tym razem przynajmniej same plany zostają te same. Poprzednia zmiana cen, opisana w tekście o nowych planach z marca 2026, wiązała się z usunięciem starych planów Starlinka i zastąpieniem ich całkowicie nowymi, moim zdaniem dużo gorszymi. Teraz nie wprowadzono w nich kolejnych ograniczeń, zmieniły się tylko kwoty:
- plan 100 Mbit/s zdrożał ze 129 zł do 135 zł miesięcznie, czyli o 6 zł,
- plan 200 Mbit/s zdrożał ze 179 zł do 190 zł miesięcznie, czyli o 11 zł,
- plan Max zdrożał z 249 zł do 265 zł miesięcznie, czyli o 16 zł.
W najtańszym planie nie jest to ogromna zmiana, ale próg wejścia robi się z powrotem minimalnie wyższy. Najbardziej wzrosła cena planu najwyższego.
Na pierwszy rzut oka to podwyżki o kilka złotych. W ujęciu rocznym kwoty robią się już dosyć spore: w przypadku planu Max różnica wynosi prawie 200 zł rocznie. A właściwie nie dostajemy nic w zamian: żadnych nowych funkcji, żadnych wyższych prędkości. Wszystko zostaje po staremu.
Reklama: link polecający
Chcesz sprawdzić Starlinka u siebie?
Zamów przez mój link na starlink.com. Po dwóch miesiącach abonamentu dostaniesz od Starlinka nagrodę za polecenie: obecnie 190 zł*, czyli mniej więcej miesiąc abonamentu. Masz też 30 dni okresu próbnego, więc możesz spokojnie sprawdzić, czy u Ciebie działa.
* Stan na październik 2026. Starlink często zmienia warunki programu poleceń; aktualne zasady sprawdź na starlink.com, a kwotę nagrody zobaczysz na swoim koncie.
Plan bez limitów droższy o 50 zł niż pół roku temu
Warto zestawić te ceny z tym, co było pół roku temu. Wtedy plan całkowicie bez limitów kosztował 215 zł. Obecnie plan bez ograniczeń kosztuje 265 zł, czyli aż o 50 zł więcej. Myślę, że dla wielu osób może to już robić różnicę.
Dla Polski jest to naprawdę duży krok wstecz względem wcześniejszych pakietów. Próg wejścia do Starlinka jest co prawda odrobinę niższy: przy planie Lite wynosił 149 zł, a teraz, po podwyżce, wynosi 135 zł. Tyle że plan 100 Mbit/s ma ograniczoną prędkość, a plan Lite w Polsce, gdzie obciążenie sieci było dosyć małe, praktycznie nie miał żadnych ograniczeń. Mając Lite za 149 zł miesięcznie, miałem takie same prędkości, jakie obecnie daje dopiero plan za 265 zł.
Jak wyglądało moje przeniesienie z planu Lite
Wiele osób dopytywało mnie, jak będzie wyglądało przeniesienie ze starych pakietów. Starlink napisał maila w tej sprawie tak, że nie było to do końca jasne, a Grok w supporcie odpowiadał raz tak, raz inaczej.
U mnie skończyło się to tak, że z dwumiesięcznym opóźnieniem zostałem po prostu przeniesiony z planu Lite za 149 zł na plan 100 Mbit/s, czyli ten najniższy. Do większości domowych zadań te 100 Mbit/s zapewne wystarczy. Jeżeli jednak ktoś chociaż trochę lubi patrzeć na cyferki i robić speed testy, jest to dosyć bolesne.
Najpierw myślałem o zmianie na 200 Mbit/s, ale ostatecznie przeszedłem na plan Max. Żeby mieć te same wyniki co wcześniej, muszę więc płacić ponad 100 zł miesięcznie więcej. Wyobrażam sobie, że wiele osób z powodu takiego wzrostu ceny może przejść na dużo niższe pakiety i pogodzić się z ograniczoną prędkością.
Plany mobilne i tryb pauzy: tu podwyżka boli najbardziej
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z planami mobilnymi:
- plan „W drodze” z limitem 100 GB transferu zdrożał o 10 zł, ze 175 zł na 185 zł,
- plan Unlimited zdrożał o 30 zł, z 430 zł na 460 zł.
Moim zdaniem plan Unlimited już wcześniej był niedorzecznie drogi. 430 zł za internet mobilny to naprawdę dużo. Wiadomo, jest on bardzo stabilny i mało który inny internet oferuje tak wysokie prędkości praktycznie w każdym miejscu na Ziemi. Mimo to jest to spora kwota miesięczna, a teraz staje się jeszcze wyższa.
Największa zmiana dotyczy jednak trybu pauzy, czyli standby mode. W tym trybie internet działa, ale z bardzo małą prędkością, do 500 kbit/s. Przydaje się, gdy nie potrzebujecie internetu na teraz, ale chcecie mieć Starlinka w zanadrzu: na wypadek miejsca, w którym nie będzie innej możliwości połączenia, albo po to, żeby nie musieć oddawać anteny wypożyczonej od Starlinka. Można go włączyć na przykład na kilka miesięcy, kiedy wiadomo, że Starlink raczej nie będzie potrzebny.
Miał to być tani tryb z minimalnym dostępem do internetu. Wcześniej kosztował 20 zł miesięcznie i jakoś było to do przebolenia. Teraz staje się dwa razy droższy i będzie kosztował około 40 zł. Podwojenie ceny trybu, który daje minimalną prędkość, to naprawdę spora różnica na minus. Spodziewam się, że wiele osób może z tego powodu zrezygnować ze Starlinka, przede wszystkim te, które trzymały sprzęt na zaś, jakby miał się kiedyś przydać.
Ceny sprzętu bez zmian, a wejście w Starlinka nadal tańsze niż kiedyś
Dobra wiadomość jest taka, że ceny urządzeń się nie zmieniły. Tak jak przez dłuższy czas wcześniej, zestaw standardowy na własność można kupić za około 1500 zł, a zestaw Mini za niecałe 1000 zł. Przy Starlinku domowym nadal da się wynająć sprzęt, płacąc jedynie 101 zł za wysyłkę i obsługę. Za sam wynajęty sprzęt nie płaci się potem nic, tylko za plan, z którego się korzysta. Tak jak wcześniej jest też 30 dni na próbę.
Patrząc na całość, koszt wejścia w Starlinka pozostaje dużo niższy niż jeszcze na początku 2025 roku. Wtedy nie dało się wypożyczyć sprzętu, trzeba było kupić antenę za 1000–1500 zł, a sam najtańszy plan kosztował 335 zł. Teraz, jeśli komuś wystarcza 100 Mbit/s, płaci 135 zł miesięcznie, czyli niecałe trzy razy mniej.
Moim zdaniem najbardziej atrakcyjną ofertę Starlink miał wtedy, kiedy sam go kupowałem i był dostępny plan Lite za 149 zł miesięcznie. Mimo to uważam, że jeśli ktoś potrzebuje po prostu dobrego internetu w miejscu, gdzie nie ma dobrego zasięgu mobilnego ani światłowodu, to nadal jest to dosyć dobra opcja.
Dlaczego Starlink może sobie pozwolić na podwyżki
Niestety myślę, że Starlink i SpaceX korzystają z tego, że jeszcze nie mają konkurencji. Dopóki nie wystartował na przykład Amazon Leo i dopóki nie rozwinęły się inne usługi internetu satelitarnego dostępne dla zwykłych konsumentów, mogą podwyższać ceny i wyciągać z tego czasu jak najwięcej.
Mocno trzymam kciuki za to, że pojawią się alternatywy, rynek się rozwinie i zacznie się większa walka cenowa między dostawcami. O tym, jakie alternatywy są już na etapie prac, piszę szerzej w tekście Starlink i konkurencja: Amazon Leo, Eutelsat OneWeb, IRIS².
Reklama: link polecający
Chcesz sprawdzić Starlinka u siebie?
Zamów przez mój link na starlink.com. Po dwóch miesiącach abonamentu dostaniesz od Starlinka nagrodę za polecenie: obecnie 190 zł*, czyli mniej więcej miesiąc abonamentu. Masz też 30 dni okresu próbnego, więc możesz spokojnie sprawdzić, czy u Ciebie działa.
* Stan na październik 2026. Starlink często zmienia warunki programu poleceń; aktualne zasady sprawdź na starlink.com, a kwotę nagrody zobaczysz na swoim koncie.

Dodaj komentarz